wtorek, 25 czerwca 2013

Czarne oliwki

Tutaj pokazywałam obrusik i serwetki w zielone oliwki. Obiecałam, że wyhaftuję jeszcze taki sam, tyle że w czarne oliwki. No i taki też wyhaftowałam na imieniny mojej cudownej teściowej jeszcze w marcu. Ale nie zdążyłam zrobic zdjęć. Teraz tę zaległość nadrabiam.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tylko kompletnie poległam przy prasowaniu tego obrusu, nawet na mokro nie dałam rady - jednak len to len i trzeba oddać do magla.
Jak Wam się podoba? Sama nie wiem, które oliwki ładniejsze: czarne czy zielone...

JoC

8 komentarzy:

  1. I zielone i czarne cudne. Pozazdrościłam, nie umiem haftować - zrobię transferem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pochwal się jak zrobisz - ciekawa jestem :)

      Usuń
  2. Ojej, piękne to mało napisane :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się nazywa taki rodzaj haftu?
    Śliczne oliwki! :) Jeśli chodzi o walory smakowe, to wole czarne, ale jeśli mowa o kolorach, to, hmm.. ciężki wybór. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ścieg 'maszynowy' :)
      Zaprojektowałam ten wzór dla mojej hafciarki. A wykonany ręcznie - to byłby płaski najpewniej :))

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :)
      Kiedyś kupiłam sobie bluzkę we wzory w ten sposób wyszyte i głowiłam się, jak to się robi. :)

      Usuń
  4. O rety,jakie to jest piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Twoja rodzina i znajomi mają z Tobą dobrze. Dajesz tak cudne prezenty.

    OdpowiedzUsuń